HISTORIA SIĘ POWTARZA

Historia jest fascynująca głównie przez to jak często się powtarza. I nigdy nie wyciągamy wniosków z głupich poczynań naszych przodków, tylko nadal popełniamy te same błędy. Dzisiaj nie różnimy się wiele od starożytnych Ateńczyków. Robimy to samo co oni, zapominając, że kosztowało ich to utratę imperium. Nadal kontynuujemy rozcieńczanie naszej waluty, deficyt budżetowy, a to wszystko dla wojen i ekspansji socjalizmu.

Bardzo interesującą kwestią jest fakt jak zaczęły się w ogóle wojny Peloponeskie. Ciekawym podobieństwem do naszych obecnych czasów jest to, że Ateny przystąpiły do wojny w czasach swojej świetności i z takim poziomem pychy, który doprowadził ich do ruiny. Być może sądzili, że są najlepsi i wszystko wiedzący oraz nie docenili zaciekłości i zaangażowania Sparty. To doprowadziło do zniszczenia ich społeczności.

Tą samą drogą co Ateńczycy 25 wieków temu, podążamy dziś my. Krótko po wojnach Peloponeskich została napisana sztuka o braku jakiejkolwiek wartości w miedzi, która była w obiegu w tamtym czasie. Napisana została przez Arystofenesa w 405 roku przed naszą erą. Ludzkość ma tendencję do przechodzenia z pieniędzy o wysokiej wartości w nich zawartych, do waluty jedynie o wartości nominalnej (która w gruncie rzeczy nie ma znaczenia). To był pierwszy tego typu przypadek w histori ludzkości, gdzie środki na wojnę i prace publiczne pochodziły z deficytu budżetowego.

Siedem etapów imperium >>

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand