HISTORIA OSTATNICH 150 LAT - cz. 3

I w tym czasie Francja zaczyna upominać się o swoje złoto, które zostaje wymieniane za dolary, wraz z pozostałymi krajami. Od 1959 roku do 1971 roku, USA traci połowę złota, które posiadało, czyli 50% z 2/3 złota wydobytego z kuli ziemskiej, a zyskuje 12 RAZY WIĘCEJ dolarów, niż miało przed wystapieniem De Gaulle'a.

USA w zasadzie jeżeli chodziło o złoto, było największym bankiem z tym kruszcem na świecie, poraz drugi wykiwało cały świat ze złota, tworząc więcej kwitów na złoto, niż ilość złota w ich skarbcach. Rynek to wyczuł i wręcz zmusił Nixona do podpisania anulacji parytetu złota, ponieważ gdyby ten prezydent zdecydował się wypłacać złoto za papierki, aż jego ilość spadłaby do zera - cały światowy system monetarny by się rozsypał tworząc następny, śmiercionośny konflikt.

"Zleciłem sekretarzowi Connelly wdrożenie tymczasowego zawieszenia wymienialności dolara na złoto, albo inncy rezerwowych aktywów, oprócz przypadków podczas których warunki tej wymiany byłyby w interesie jeszcze większego ustabilizowania gospodarki monetarnej USA. Z pełną współpracą z międzynarodowym funduszem monetarnym i tymi, wspierającymi nas w modlitwach, będziemy naciskać na konieczność reformy, aby ustanowić konieczny, potrzebny, nowy międzynarodowy system monetarny." Richard Nixon

I w ten sposób 15 sierpnia 1971 roku, amerykańska waluta stała się tylko papierkiem ostęplowanym przez rząd z przyzwoleniem na kopiowanie jej w dowolnych ilościach, a wraz z dolarem to samo stało się ze wszystkimi innymi walutami (gdyż jak wczesniej wspomniano, ustawa Bretton Woods łączyła je z dolarem). Nie wiadomo dlaczego reszta świata nie pojechała do Stanów powiesić Nixona, kompletnie zbagatelizowali sprawę.

"Do naszych zagranicznych przyjaciół, daję tę gwarancję - USA zawsze będzie kontynuować bycie wiarygodnym partnerem handlowym".
Richard Nixon (Gdy to powiedział, zaczął nerwowo drapać się po nosie. Według pokerzystów blefował jak nic :) )

Co dalej z walutą i pieniądzem? >>

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand