FINANSOWY PRZEKRĘT

To może być dla ciebie szokiem, ale kiedy wpłacasz swoją walutę do banku tak naprawdę nie wpłacasz ich na swoje konto, gdzie są bezpiecznie przechowywane. W zamian, w rzeczywistości pożyczasz bankowi swoją walutę, i w pewnych legalnych granicach mogą z nią robić co im się żywnie podoba. Wliczając w to granie na giełdzie i udzielanie pożyczek... na procent, oczywiście. Teraz maszyna do kreacji waluty naprawdę rusza, ponieważ w tym momencie coś pod nazwą "Pożyczki na Rezerwach Cząstkowych" dołącza do zabawy. Banki mogą zachować jedynie cząstkę twojego depozytu i pozbyć się reszty. Chociaż stopa rezerw może się różnić, użyję jako przykładu stopy rezerw obowiązkowych w wysokości 10%. Jeżeli wpłacasz na swoje konto 100$ bank może legalnie zabrać z tego 90$ i pożyczyć komuś bez powiadamiania Ciebie. Bank musi zatrzymać dziesięć dolarów twojego depozytu jako rezerwę na wypadek gdybyś chciał z niego kawałek. Te rezerwy to "Kasa Bankowa".

Ale dlaczego na twoim koncie dalej widnieje 100$ skoro bank ukradł z tego 90? Ponieważ w zamian bank pozostawił I.O.U. zwane "kredytem bankowym". Wiem, że to brzmi szalenie ale tutaj jest to czarno na białym prosto z FEDu: "Banki komercyjne tworzą pieniądze na książeczce czekowej kiedy udzielają pożyczki przez dodanie nowych dolarów na konto w swoich księgach w zamian za I.O.U. pożyczkobiorcy." To nic innego jak liczby, które banki wklepują na swoim komputerze, i chociaż te liczby I.O.U. kredytów bankowych bardzo różnią się od liczb Waluty Bazowej (ponieważ istnieją jedynie w komputerach), to wciąż są walutą.

Więc teraz istnieje już sto dziewięćdziesiąt dolarów. Ludzie biorą pożyczki z banków by coś kupić. Kupują dom, albo samochód czy coś w tym stylu. Więc pożyczkobiorca bierze te 90$, które pożyczył mu bank z twojego konta i płaci sprzedawcy przedmiotu. Ale wtedy sprzedawca wpłaca tę walutę na swoje konto, a jego bank pożycza 90% z tego, i zostawia w to miejsce liczby z kredytu bankowego. Tak więc teraz istnieje już 271$. Proces powtarza się i powtarza, aż przy rezerwie obowiązkowej 10% początkowy depozyt, jedynie 100$ potrafi wykreować aż do tysiąca dolarów kredytu bankowego w całości opartego na 100$ w Bankowej Kasie, Przy tylko 10 procentach!

Ale stopa rezerw może się mocno różnić na niektórych depozytach wyniesie 10% na innych 3%, a na innych obowiązkowe rezerwy wynoszą 0%! Rezultat jest taki, że ekspansja podaży pieniądza przez banki jest znacznie większa niż na naszym przykładzie. Tak więc jeszcze raz, kiedy waluta jest złożona w banku banki ją pożyczają, a wtedy jest odkładana znowu i znowu pożyczona, i odłożona na koncie i tak w koło i znowu i znowu tworząc kredyt bankowy przez cały czas. To stąd pochodzi przeważająca większość podaży naszej waluty. W rzeczywistości 92 do 96% istniejącej waluty, jest kreowana nie przez rząd, ale przez system bankowy.

Ogromne ilości waluty rozpływające się po społeczeństwie, mogą wydawać się dobrym pomysłem... do momentu kiedy uświadomisz sobie jeden z najważniejszych Ukrytych Sekretów Pieniądza: Ceny wszystkich dóbr i usług zachowują się jak gąbka dla zwiększającej się podaży waluty. Im więcej waluty mamy, tym bardziej ceny wzrastają. Stąd bierze się inflacja. Prawdziwa definicja inflacji to wzrost podaży waluty, rosnące ceny to jedynie jej symptom. Tak więc cała podaż waluty to tylko kilka dolców wciągniętych w ten magiczny przekręt gdzie Skarb i Rezerwa Federalna wymieniają się chwalebnymi I.O.U.-ami i kupa liczb, które banki najzwyczajniej wklepują w swoje komputery. To wszystko. To cała nasza podaż waluty. Nic więcej jak podaż liczb. Cześć jest drukowana, większość wpisana i nic więcej. Ale jeżeli pomyśleliście, że to ja jestem szalony, przygotujcie się na wejście w mroczne obszary współczesnej ekonomii. Pracujemy za część podaży waluty.

Prawdziwe bogactwo to twój czas, ale handlujemy chwile z naszego życia godzina po godzinie, dzień po dniu, rok po roku za liczby, które ktoś wydrukował na kawałku papieru albo wpisał na nasze konto z klawiatury. Te liczby reprezentują naszą krew, pot, łzy, pracę, pomysły i talent. My jesteśmy tym co nadaje walucie jej wartość. Zawiera się w tym okrutny kawał.... pracujemy ciężko, żeby móc zaoszczędzić część z tej walut, żeby móc zapłacić poborcom podatkowym (w USA znanemu jako IRS), a oni oddają to do Skarbu, po to, by Skarb mógł spłacić kwotę głównę + odsetki od obligacji, którą Rezerwa Federalna kupiła płacąc czekiem wypisanym na puste konto.

Zróbmy teraz powtórkę, ponieważ od teraz system zaczyna rabować ciebie i mnie na masową skalę. Większość naszych podatków, nie wydaje się na szkoły, drogi czy służby publiczne ale by spłacić odsetki od obligacji które Rezerwa Federalna kupiła płacąc czekiem wystawionym na konto, na którym nie ma nic. Rezerwa Federalna popełnia OSZUSTWO.

Jeden z największych sekretów ze wszystkich:
Przed założeniem Rezerwy Federalnej nie było podatku dochodowego od osób fizycznych. Rezerwa Federalna została założona w 1913 roku i w tym samym roku do Konstytucji dodano poprawkę zezwalającą na podatek dochodowy. Myślisz, że to zbieg okoliczności? Zapytaj siebie ile podatku dochodowego zapłaciłeś w ciągu swojego życia. Większość z tego została po cichu odprowadzona prosto w łapy właścicieli systemu. Tak, ten system ma właścicieli... Kim oni są to jeszcze większy sekret, ale póki do niego dojdziemy, musimy wpierw zrozumieć jakim bełkotem jest wyrażenie "limit zadłużenia". Bazuje on na ogromnym paradoksie: Są odsetki od obligacji, są odsetki od każdej pożyczki której udzielają banki. To oznacza, że są odsetki od każdego dolara, który istnieje. Pozwólcie, że zapytam: Jeżeli pożyczysz tego najbardziej pierwszego dolara, stwarzając go i to jedyny dolar, który istnieje na całej planecie ale obiecałeś, że oddasz go wraz z kolejnym dolarem w odsetkach... to skąd weźmiesz tego drugiego dolara by spłacić odsetki? Musisz pożyczyć kolejnego, kreując kolejny i obiecać, że jego również spłacisz z odsetkami, więc teraz istnieją już dwa dolary ale ty jesteś winny już cztery, itd. itd.

Największy finansowy przekręt (3)

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand