FINANSOWY PRZEKRĘT

Tak naprawdę nigdy nie ma dostatecznie dużo waluty by spłacić dług. Zawsze jest więcej długu w systemie niż istniejącej waluty do jego spłacenia. Taki system nie może się utrzymać. Jest oczywiste, że kiedyś dojdzie do jego końca. Co by się stało gdyby rząd przestał pożyczać pieniądze i zwiększać deficyt budżetowy? Czy płatności od obligacji Skarbu zostałyby wstrzymane? Co by się stało gdyby ludzie przestali pożyczać i popadać coraz głębiej w długi? Czy płatności za twój samochód i dom zostałyby wstrzymane? Nie, każdego miesiąca musisz zapłacić ratę od kwoty głównej i odsetek, od każdego dolara, który istnieje i te płatności nie zostaną wstrzymane.

Gdybyśmy przestali zaciągać pożyczki, wtedy nie byłoby nowej waluty by zastąpić walutę, której użyliśmy by dokonać tych płatności. Czy dokonujesz spłaty pożyczki czy płacisz podatek by spłacić obligacje, część płatności, która jest przeznaczona na spłatę kwoty głównej wykreśla taką samą część długu. Ale dług wykreśla również walutę. Waluta i dług są jak materia i antymateria. Kiedy się spotykają niszczą się nawzajem. Jeżeli spłacilibyśmy tylko kwotę główną ze wszystkich pożyczek i obligacji, cała podaż waluty zwyczajnie by zniknęła. Jeżeli nie popadamy w długi coraz mocniej, każdego roku, popatrzcie co się dzieje: wszystko upada pod ciężarem tych płatności w deflacyjną zapaść.

Politycy i inni mądrale gadają o zrównoważaniu budżetu spłaceniu długu i życiu w ramach dostępnych środków. Czego nie rozumieją, to fakt, że jest to deflacyjne. Przy obecnym systemie monetarnym nie da się tego zrobić bez zawalenia całej gospodarki. Dlatego każda rozmowa o limicie długu jest nie tylko niedorzeczna... ale i mydląca oczy. System jest zaprojektowany tak, że wymaga kontynuacji rosnącego zadłużenia, dlatego politycy będą zawsze kopać puszkę dalej w dół ulicy i podwyższać tzw. "limit długu" znowu i znowu aż cały system ostatecznie zawali się pod swoim ciężarem.

Innymy słowy, nie chcą by zawalił się na ich zmianie. Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych znali zagrożenia płynące z bankowości centralnej i walczyli by uwolnić nas szczególnie od tego zjawiska. Wojna o Niepodległość zaczęła się jako rewolta przeciw podatkom, ale teraz musimy płacić podatek tylko po to by mieć system pieniężny. Cierpiąc z powodu hiperinflacji Dolara Kontynentalnego, który był drukowany w nieskończoność by opłacić Wojnę o Niepodległość rozumieli zagrożenie płynące z waluty fiducjarnej i systemu pieniężnego opartego na długu. By ochronić przyszłe pokolenia przed zinstytucjonalizowaną kradzieżą i niekontrolowanym rządem zapisali w konstytucji, że jedynie złoto i srebro mogą być pieniądzem, dlatego, że nie można ich drukować.

Nasz obecny system monetarny jest nie tylko niekonstytucyjny ale okrada nas z wolności i dobrobytu za który walczyli i umierali nasi przodkowie. Wszyscy odczuwamy teraz efekty ignorowania Konstytucji. Przez wtłaczanie waluty do obiegu nasza siła nabywcza jest rozcieńczana. Inflacja to powolny i podstępny niewidzialny podatek, rezultat systemu pieniężnego opartego na długu. Systemu, który najpierw daje możliwości i wzbogaca twórców waluty i jej pierwszych odbiorców którzy mogą wydać ją zanim będzie miała wpływ na gospodarkę. Kradną siłę nabywczę od ciebie i przekazują ją bankom i rządowi o każdej godzinie każdego dnia, dzięki temu fałszywemu systemowi pieniężnemu. I to nie jest tak, że ludzie na górze, o tym nie wiedzą. Cytując Rezerwę Federalną: "Spadek siły nabywczej poniesiony przez posiadaczy pieniądza spowodowany inflacją, daje zyski emiterom pieniądza." To jest oszustwo, piramida finansowa, schemat Ponzi'ego przekręt i kłamstwo. Cały nasz system pieniężny to nic innego jak forma zalegalizowanej kradzieży.

Ale największy szwindel dopiero przed nami: Rezerwa Federalna nie jest federalna (państwowa), bo akcjonariuszy. Nie ma agencji federalnej, która ma akcjonariuszy. Kim jest akcjonariusz? Akcja reprezentuje procent własności w korporacji, więc akcjonariusze są właścicielami tej korporacji. Dlatego Rezerwa Federalna jest prywatną korporacją z właścicielami... i możena to sprawdzić samemu. Na stronie Rezerwy Federalnej jest napisane: "Akcjonariusze otrzymują roczną dywidendę w wysokości 6%". Wiemy, że akcje Rezerwy Federalnej były pierwotnie wydane największym bankom Stanów Zjednoczonych ale przez wszystkie fuzje i przejęcia w ciągu lat nie jesteś w stanie wyśledzić kto w rzeczywistości posiada akcje Rezerwy Federalnej. To bardzo ściśle strzeżony sekret. Ja zgaduję, że właścicielami są Pierwotni Dilerzy (pl. DSPW) - banki, które zarabiają przez sprzedaż części naszego długu publicznego tych obligacji, do Rezerwy Federalnej która kupuje je płacąc czekiem znikąd. Wtedy MY płacimy podatek by spłacić kwotę główną i odsetki od tych obligacji, po to by Rezerwa Federalna mogła wypłacić bankom 6% dywidendy.

Nie przejmuj się, jeżeli nie całkiem pojmujesz oszustwo tego systemu za pierwszym razem. Bardzo niewielu ludzi pojmuje. Jest to celowo skomplikowane. Ekonomista John Maynard Keynes napisał kiedyś: "Dzięki tym sposobom rząd może w tajemnicy i niezauważenie skonfiskować majątek ludzi i nawet jeden człowiek na milion nie dojrzy kradzieży." Wierzę, że jeśli będzie poprawnie zaprezentowany, każdy może zrozumieć ten system, nieważne jak skomplikowany on jest.

Zróbmy teraz powtórkę i rozbijmy to nawet bardziej...

Największy finansowy przekręt (4)

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand