UKRYTE SEKRETY PIENIĄDZA (3)

Czego można więcej chcieć od prawdziwych pieniędzy ze złota i srebra? Trzymają rządy pod kontrolą. Są w stanie utrzymać wypłacalność systemu. Rządy obecnie nie lubią złota, bo umykają od odpowiedzialności za używanie walut fiducjarnych i zrobią wszystko co w ich mocy aby zdyskredytować złoto jako jedno z aktyw. Mam na myśli to, że złoto miało dużo lepsze wyniki niż Dow Jones Industrial Average w każdym z siedmiu poprzednich lat. Jednak nie uważa się go za warte uwagi aktywo. Dlaczego? Ponownie, chodzi o strach, że złoto mogłoby być narzucone systemowo. To spowodowałoby ograniczenie możliwości państwa na wydawanie większej ilości pieniędzy niż zbiera w podatkach. Nie mogą go wydrukować. Nie mogą go wydrukować, o nie.

Właściwą definicją inflacji, a użyje tu definicji Miltona Friedmana, jest to że inflacja to ekspansja puli waluty. Deflacja jest zmniejszeniem się ilości waluty w obiegu. Jeśli zwiększymy ilość pieniędzy w obiegu to spowoduje to ostatecznie wzrost cen. Jeśli zmniejszysz ilość waluty w obiegu, to po pewnym czasie ceny spadną. To jest jak basen. Ale to nie jest basen wody. To jest basen walut. A to są ceny. Jeśli zwiększysz ilość waluty w obiegu, ceny jak gąbka w wodzie, ceny muszą wzrosnąć aby zassać ten nadmiar waluty. Rządy nigdy nie przestają drukować większej ilości waluty i dodawać jej do obiegu. A więc ceny ciągle idą do góry. Wcale nie dlatego, że rzeczy które próbujesz nabyć się zmieniają. Nieruchomości się nie zmieniają. Jednak to, co się zmienia to malejąca ich liczba, jaką można kupić za konkretną sumę. To wartość waluty spada, a nie ceny rosną.

Prawda jest taka, że to co pozwala działać naszemu świata to wielka historia. Nie jest ona prawdziwa. To wszystko tylko obietnice. I jeśli się zastanowić, to tak właśnie zaczęła działać waluta na samym początku. Mieliśmy waluty, mieliśmy barter. Dam ci trzy moje kokosy za twoje cztery ryby, bo to wydaje się rozsądny kurs wymiany ryb i kokosów. Ale to było skomplikowane, więc wymyśliliśmy coś co nazwaliśmy pieniędzmi, aby było podzielnym, przenośnym środkiem płatniczym. I wyzwaniem jest to, że straciliśmy to jakiś czas temu. Wartościowe rzeczy przestały być naszą walutą. I teraz mamy coś nazywane liczbami i kontami. Ale zaufajcie mi. Nic z tego nie jest prawdziwe. To wielka, zmyślona historia.

Jedną z największych zmyślonych historii jest tak zwane "luzowanie ilościowe" (QE) które ma skomplikowaną nazwę, ale to wszystko zasłona dymna, mającą na celu ukrycie faktu drukowania waluty. QE zaczęło się z dofinansowaniami bankowymi w 2009 roku. Ta waluta została utworzona z powietrza i rozdana bankom, które użyły tych pieniędzy do wypłacenia sobie ogromnych bonusów, w nagrodę za to, że doprowadziły do krachu światową gospodarkę. To jest światowy fenomen, ale powinieneś pamiętać że czy to QE, dofinansowania czy programy stymulacyjne, to wszystko tylko zawiłe określenia zwiększania ilości waluty. Wierzę w to, że złoto i srebro umocnią swoją rolę jako pieniądze, a kiedy tak się stanie, to będzie go za mało dla wszystkich. A ich siła nabywcza wzrośnie wielokrotnie.

Egipt to niesamowite miejsce. Jest w nim jakaś gorączka, kompletny chaos. Zwłaszcza jeśli chodzi o ruch uliczny. Handlarze próbują wycisnąć z ciebie ostatni grosz, zostajesz oskubany tak, że wracasz z pustym portfelem. Ale wiecie co? Są amatorami w porównaniu do Wall Street. W poprzednich kilku latach, wielokrotnie mówiłem w wielu krajach na temat nadchodzącego kryzysu. Wielu ludzi myśli, że są względnie bezpieczni w swoich krajach. Że to jedynie wydarzy się w Stanach Zjednoczonych i w Europie. To czego nie rozumieją, to fakt, że jest to fenomen globalny. Musze Wam coś teraz pokazać. To jest ilość waluty w Stanach Zjednoczonych. To najzwyczajniej w świecie wykres obrazujący ilość istniejących papierowych dolarów. Zajęło nam 200 lat aby zwiększyć ilość istniejących dolarów do 825 miliardów. A potem doszło do dofinansowań, a potem do QE - "luzowania ilościowego" numer jeden. A następnie QE2. A potem QE3 i QE4, a niedługo będziemy mieli QE57 i QE382. I tak jest nie tylko w Stanach. Tak samo wygląda wykres ilości waluty kanadyjskiej. Tak samo Australia. Południowa Afryka. Rosja. To zaczęło się w roku 2001, a teraz mamy do czynienia z 18x większa ilością waluty w obiegu w ledwie ponad dekadę. i jeszcze Signapur. Ta sama historia. Popatrzcie - od momentu kryzysu po prostu bum. Indie. Chiny. Każdy rząd na planecie ma tę samą szaloną politykę wydatków deficytowych, powiększając ilość swojej waluty, udzielając dofinansowań. A historia pokazuje, że nie ma żadnego przykładu, który by dawał nadzieje, że nie skończy się to źle.

Ukryte sekrety pieniądza (4)

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand