UKRYTE SEKRETY PIENIĄDZA (4)

To jest czasem zdumiewające, że nie doświadczyliśmy większej inflacji, niż ta którą obserwujemy. Jeśli nadal zwiększają ilość waluty w takim tempie, to dlaczego nasze ceny nie rosną szybciej niż obecnie? A odpowiedzią na to jest fakt, że spora cześć pieniędzy, którą stworzył Fed, została wysłana za morze. Pamiętam, że przeprowadzając swoje wczesne badania, natrafiłem na stwierdzenie, że Amerykanie eksportują swoją inflację. Zastanawiałem się jak to się może dziać? Jak możesz eksportować swoją inflację? Włożyć do pudełka i ją wysłać? Jak to się robi? Teraz już rozumiem. Aby wyeksportować swoją inflację, należy wysłać te wszystkie dolary które się stworzyło do innych krajów. a oni za nie wysyłają Ci swoje lodówki, samochody czy cokolwiek, ich telewizory. Ty dostajesz sprzęt, a oni dostają małe kawałki papieru. To świetny układ dla Amerykanów... przez jakiś czas. Prędzej czy później wszystkie te gołębie powrócą do domu na ruszt. Kiedy nadejdzie czas, a wszystko wskazuje, że on właśnie nadchodzi, kiedy reszta świata powie: nie, nie chcemy już grać w tę grę. Dolary Wuja Sama stają się bezwartościowe. Jest ich zbyt wiele. Będzie trzeba znaleźć coś innego niż Amerykańskie Dolary. Te dolary zaczną wracać do Ameryki. Ludzie nie będą ich już chcieć. Co z nimi zrobimy? Kiedy zwiększy się tempo tego procesu, ten strumień pieniędzy, który poprzednio wyeksportowaliśmy zacznie do nas wracać. Kiedy stanie się on powodzią, ta wyeksportowana inflacja do nas powróci. I zobaczymy ilość pieniędzy na terytorium USA, rosnącą znacznie bardziej gwałtownie, niż Federalna Rezerwa może go tworzyć, otrzymamy z powrotem nasze poprzednie pieniądze. I to będzie ten moment w którym naprawdę zobaczymy zatopienie dolara amerykańskiego w rozumieniu tego, co będzie można za niego kupić. Podczas drugiej rundy "luzowania ilościowego" (QE2), światowe ceny jedzenia poszły w górę o 60%. To spowodowało humanitarną katastrofę dla dwóch miliardów ludzi na całym świecie, które żyją za mniej niż dwa dolary dziennie. Ci ludzie byli bardzo głodni zanim to się wydarzyło. Stali się jeszcze bardziej głodni i niektórzy z nich zaczęli obalać swoje rządy w Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. A więc QE było iskrą która podpaliła ogień Arabskiej Wiosny.

A więc to tyle. Jeśli tworzysz pieniądze, generujesz jakąś inflację. Zależy tylko, gdzie ta inflacja pójdzie. Biorąc pod uwagę, że mamy stałą klasę biedną, inflacja dotyka ich w nieproporcjonalnie większy sposób, ma to wpływ na to, jaką część swojego dochodu poświęcają na jedzenie. I widzimy to jako proporcję i wiemy, że są pewne punkty zagrożenia. Na przykład ostatnio w Egipcie, kiedy ten stosunek osiągnął 40 procent dochodu, przeznaczane było na jedzenie, a cena żywności wzrosła przez inflację, kiedy rośnie ona do 40 procent, to zaczyna się rewolucja. Tak dokładnie się stało. Francuska Rewolucja też dotyczyła cen jedzenia zbliżających się do punktu krytycznego, a wskaźnik ryzyko-zysk był sprzyjający dla rewolucji. Dokładnie kiedy masz szalejącą inflację, uderza ona w tych ludzi w społeczeństwie, którzy są najbardziej produktywni. Mówiąc innymi słowami są to ludzie, którzy produkują więcej, niż konsumują i oszczędzają tę różnicę. Problemem jest to, że ci produktywni ludzie, są oszczędzającymi, oszczędzają w swojej walucie narodowej, a niestety waluty narodowe są obecnie jedynie świstkiem papieru. A więc jeśli zostaną zniszczone przez szalejącą inflację, te sto tysięcy dolarów, które miało Ci wystarczyć na emeryturę, już nie istnieje. A rzeczy które miałeś za nie kupić nie istnieją również. Co wtedy będziesz zamierzał zrobić? A więc to wydaje się wszystko bardzo strasznym. Ale wiesz, że to się wydarzy i możesz jedynie grać kartami które dostałeś.

Ale dobrą wiadomością jest to, że złoto i srebro zawsze nadganiają w wartości całą ekspansje wygenerowanej waluty. Taka jest po prostu wola publiki i wolnego rynku. Kiedy rządy robią takie rzeczy jeśli chodzi o ilość swojej waluty w obiegu, rozcieńczają ją, to w końcu wróci w formie inflacji. Ludzie odczują spadek siły nabywczej i pospiesza ku złotu i srebru i ich wartość w danym kraju ostatecznie się zrówna lub przekroczy wartość waluty w obiegu. Ten proces zachodził wielokrotnie w historii, tylko że tym razem, wydarzy się on na skalę globalną. Nigdy do tej pory nie wydarzyło się to we wszystkich krajach naraz. A to oznacza, że będzie to największy transfer bogactwa w historii. A więc jest to największa okazja w historii i nie powtórzy się już ona w twoim życiu. A więc dowiedzieliśmy się, że twoim prawdziwym bogactwem jest Twój czas i Twoja wolność. Pieniądze są zaledwie narzędziem służącym do wymiany i przechowywania twojego czasu i wolności, podczas gdy waluty "przeciekają". Złoto i srebro to ostateczna forma pieniądza, zwyczajnie z powodu ich właściwości. Waluty fiducjarne bazują jedynie na zaufaniu i zawsze wracają do swojej wewnętrznej wartości, czyli zera. Rządy nie lubią złota, bo narzuca im ono ograniczenia. Rosnące ceny są wynikiem zwiększenia się ilości waluty w obiegu, a złoto i srebro zawsze ostatecznie dąży do zrównania swojej ceny z ilością stworzonej waluty. A więc to wszystko, jeśli chodzi o ten odcinek. Dołącz do mnie następnym razem - będziemy badać w jaki sposób historia monetarna nieustannie się powtarza i jak złoto i srebro zawsze wygrywają bitwę pomiędzy walutą i pieniędzmi. Zanim to nastąpi, moim wyzwaniem dla Ciebie, jest próba zaprzestania nazywania waluty mianem pieniądza. To najistotniejszy, pierwszy krok potrzebny w celu uwolnienia się od tej ekonomii w stylu voodoo i zmianę kontekstów w których się znajdujesz.

Źródło: goldsilver.com

Przejdź do strony głównej >>

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand