WSPÓŁCZESNY ZŁOTY PIENIĄDZ

Wiele osób dziś mówi, że w czasach współczesnych nigdy nie można będzie ustanowić złota i srebra jako waluty. To zbyt ciężkie i nieporęczne rzeczy, aby trzymać je w portfelu. To całkowity absurd! Mógłbyś umieścić całe to złoto i srebro w sejfie, a płatności mógłbyś dokonywać poprzez transferowanie dokumentów własności w nanogramach, gramach lub uncjach złota i srebra, które posiadasz, przez czeki, karty kredytowe, czy nawet smartphony.

Jeżeli wrócilibyśmy do dolara lub innej waluty opartej na złocie, można by było skonstruować to tak sprytnie, aby dać tylko rządowi możliwości minimalnego przekrętu. Wystarczyłoby utworzyć minimalną ilość dolarów w obiegu, wymienialną na złoto. Te wszystkie dolary były by przechowywane w obcych bankach centralnych. Bardzo podobne do systemu Bretton Woods obowiązującego od 1944 do 1971 roku.

W 2005 roku, gdyby istniała proporcja 1 $ : 1 uncja, ta uncja kosztowałaby około 20 tys. dolarów, aby Ministerstwo Skarbu mogło pokryć ilość złota rzeczywsitą ilością waluty. Jeżeli teraz z obecną ilością dolarów, mielibyśmy ustalić proporcję uncja złota do ilości dolarów, wychodziłoby na to, ze 1 uncja warta jest setki tysięcy dolarów. Nie ma aż tak dużo złota na świecie, a banknoty są drukowane non stop! Każdego tygodnia, każdego dnia.

Złoto zawsze rozlicza pustą walutę. Od 1900 roku do 1913 roku, kiedy to powstał FED, ilość waluty w obiegu i złota w skarbcu była taka sama. Po powstaniu FED'u, historia dolara była tylko rosnącą z każdym dniem inflacją. Pomogła temu też I wojna światowa, potem Roosevelt odłączył w latach 30-tych dolara od złota i wartośc tego kruszcu skoczyła od 20$ za uncję do 35$.

Dawna siła dolara >>

ryczący grizzly
australijski kangur
krugerrand